wtorek, 7 października 2014

O rozpaczy słów kilka, czyli wizyta u fryzjera i pytania do Was.

Witajcie kochane!
Z żalem i wielkim, ogromniastym bólem muszę przyznać, że popełniłam włosowy błąd. I nie wiem, za co to miała być kara, bo zapowiadało się dobrze.

Jak wiecie, dopuściłam się już raz wielkiej zbrodni: zrobiłam sobie kąpiel rozjaśniającą. Efekty odczuwam do dzisiaj, bo jak widzicie na wszystkich aktualizacjach od listopada 2013 o ile dobrze pamiętam, pasmo około 5 cm włosów poziomo jest o wiele jaśniejsze, niż reszta włosów. W związku z czym moje włosy do września 2014 posiadały 3 kolory. Idealnie obrazuje to zdjęcie z kwietnia i stycznia 2014r.







Ten jasnobrązowy pasek to nie efekt działania promieni słonecznych na zdjęciu. Tak włosy naprawdę wyglądały. Aż do felernej wizyty u fryzjera.

Jakiego efektu oczekiwałam? Mój poziomy paseczek we wrześniu tego roku znajduje się już tuż nad szyją, dlatego chciałam pomóc mu wtopić się w resztę włosów, za pomocą delikatnego ombre. Pozostała część włosów miała zostać nieznacznie rozjaśniona. Chciałam uzyskać coś takiego, oczywiście z uwzględnieniem, że jaśniejsze włosy miałyby sięgać jeszcze wyżej:

Stałam wtedy z 2 fryzjerkami i panem fryzjerem i wszyscy zgodnie przytaknęli głowami. Wyjaśniłam dokładnie, że odrosty są naturalne i że mają ich nie dotykać, że część poniżej jest rozjaśniana i to jej chcę się pozbyć, że włosy na dole mają być jaśniejsze i wtapiać rozjaśnianą część. Zrozumieli o co mi chodzi i uważali pomysł za dobry. Jeszcze tylko dogadaliśmy szczegóły, że spod przednich pasm nad uszami będą wychodziły delikatne pasemka, dzięki czemu przy moich kręconych włosach będą ślicznie podkreślać loki w tamtych miejscach.

Oczywiście wtedy pięknie po wszystkim wystylizowała włosy, ładnie podkręciła, byłam zachwycona, ba, nawet wystawiłam im dobrą opinię na ich stronie internetowej. Jednak po zdjęciach zauważyłam, że chyba coś jest nie tak:




Widać Pani fryzjer miała swoją koncepcję i oto, co stworzyła pod wierzchnią warstwą włosów:



Nie zdane:
1. Pozostawienie naturalnego odrostu.
2. Rozjaśnienie farbowanego dołu.
3. Pozbycie się wyraźnego podziału.

Wyglądam jak nieudany eksperyment. Chciałam coś naprawić, a wyszło jak zwykle. Pasemka są zrobione tylko rozjaśniaczem.

Do tej pory próbowałam zająć się tym naturalnymi sposobami. Traktuję włosy płukankami z herbaty, kawy, mixu pokrzywy i szałwii. O efektach jednak w innym poście. Aczkolwiek jestem osobą, która chce mieć dużo rzeczy natychmiast, zwłaszcza, jeśli ma to naprawić jakiś błąd, stąd prośba do Was, kochane znawczynie... Wiem, że dużo z Was miała nieudane próby na swoim koncie i wyciągnęła z nich lekcje..

Jak moje włosy przeżyłyby rozjaśniacz na farbowanej długości? Czy jest jakaś szansa, aby to odratować? Jeśli polecicie farbę, to czy utrzyma się na rozjaśnianej części i jak długo? Jeśli zaś hennę, to czy ona naprawdę schodzi bardzo szybko? Jeśli macie inny pomysł, to podajcie.

20 komentarzy:

  1. O rany, faktycznie ktoś był wielkim artystą. :/ Niestety w kwestii farbowania doświadczenia u mnie brak - jedyne, co się działo na mojej głowie, to delikatne ombre, które zrobiłam sobie sama, i parę szamponetek, które wypłukały się po jednym myciu, dlatego też nie mogę Ci nic doradzić. Ale za to mogę Ci powiedzieć, że jesteś prześliczna! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. takie włosy to moje marzenie ! - piękne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no fryzjerka trochę poszalała..szkoda,że nie jesteś zadowolona .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ją poniosła fantazja.. Ale nie dziwie się, że myślała, iż wyjdzie dobrze. Jestem w UK, tutaj nie stosują naturalnej pielęgnacji, w ruch zawsze idzie lokówka i prostownica, może myślała, że będę sobie codziennie stylizować włosy tak, żeby to wyglądało jak z okładki magazynu?..

      Usuń
  4. To coś pod warstwą włosów wygląda jak nieudane eksperymenty nastolatek w domowym zaciszu... Mam nadzieję, że jakoś uda Ci się dojść z nimi do ładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a nie fryzjera, który miał to naprawić...

      Usuń
  5. Faktycznie na tym ostatnim zdjęciu najbardziej widać nieciekawy efekt "pracy" fryzjera. Przykro mi, że nie otrzymałaś efektu, jakiego oczekiwałaś... Niestety ciężko jest trafić na porządnego fryzjera, który rozumie co mamy na myśli i przede wszystkim ma odpowiednią wiedzę i praktykę w temacie. Ja jakiś czas temu chciałam ściąć włosy i rozjaśnić niektóre pasma, żeby uzyskać coś takiego : https://s-media-cache-ec0.pinimg.com/236x/30/56/20/3056206efc84ed09ba7a76eff06ad49a.jpg. Ale na szczęście w porę uświadomiłam sobie, że bez profesjonalisty efektu jak na zdjęciu nie będzie.
    Mam nadzieję, że znajdziesz jakiś sposób, żeby odmienić ich wygląd, bo szkoda tak pięknych włosów na fryzjerskie eksperymenty. Ja bym spróbowała z henną, żeby wyrównać kolor, ale sama jeszcze nigdy nie farbowałam włosów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pod spodem masakrycznie zepsuli :/ Ja bym na tej spodniej warstwie położyła farbę w naturalnym kolorze włosów i nałożyła ją nie równo. Musisz mieć tylko kogoś do pomocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, żeby z czyjąś pomocą nałożyć farbę w naturalnym kolorze na rozjaśnione pasma, a potem po jakimś czasie położyć na całe włosy (bez odrostu)...

      Usuń
  7. Jejku, jak zawsze : idziesz do fryzjera człowieku, niby rozumioeją,a swoje robią. Makabra! Szkoda tego naturalnego odrostu, tak strasznie szkoda! Ile już czasu minęło od farbowania? Poczekaj około 3 tygodnie ... może rozjaśniacz sam w sobie wypłuka się jeszcze w jakimś stopniu ... czasami tak bywa. Jeśli farbowany kolor okazał się niewypałem, do szklanki wody dodaj sok z jednej cytryny i zastosuj to do ostatniego płukania włosów podczas mycia. Skutecznie i nie agresywnie wytrącisz sztuczny pigment z włosa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boziu, dlatego wole chodzić z moim odrostem na pół głowy niż dać go "poprawić" fryzjerowi, trzymam kciuki żeby udało Ci się coś z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skąd jesteś? Mogę polecić dobrego fryzjera w Warszawie. Odezwij się na maila, jeśli Warszawa Ci odpowiada ;)
    adrianna.cholma@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedna! Mam nadzieję, że uda Ci się te włosy jakoś przywrócić! Trzymam kciuki ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. masz piękne włosy i jesteś śliczna ;* co do fryzjera to moim zdaniem wszystko wygląda fajnie, tylko ewidentnie jego wizja przebiła Twoje polecenie, całość wygląda ładnie, no ale szkoda naturalek :( nie mogę Ci nic doradzić, bo nie farbuję włosów, ale trzymam kciuki Kochana, żebyś była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym soe tym nie przyjmowala, bo wlosy masz bardzo piekne

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam w tej chwili idę identyczną sytuacje z włosami jak Ty przed zrobieniem tych pasemek blond. Nadal nie wiem co zrobić z włosami by wyrównać kolor, spróbuję może płukanki z kawy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Wlasnie dlatego nie ufam fryzjerom... Tez przeszlam kilka tragedii ale dotyczyly glownie strzyżenia :-(

    OdpowiedzUsuń