czwartek, 26 grudnia 2013

PROBLEM: Jak oduczyć się myć włosy codziennie?

W związku z tym, że trochę męczy mnie codzienne mycie, postanowiłam podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na ten temat.


Czy mycie włosów codziennie jest dla nich szkodliwe?
Postanowiłam poszukać na forum WIZAŻU, przecież wypowiadają tam się przeróżne kobiety, z przeróżnymi problemami i sugestiami, więc jest to kompendium wiedzy. Podsumowując, mycie włosów codziennie nie jest dla nich szkodliwe, pod warunkiem, że stosujemy odpowiednie szampony, to jest delikatne lub te przeznaczone do codziennego mycia. Przydatna jest także metoda OMO, którą ja stosuję od 4 miesięcy i nie zawodzi. Panuje też opinia, że jeśli włosy przetrzymamy parę dni, to przestaną się mocno przetłuszczać. Cóż, z własnego doświadczenia wiem, że u mnie taki sposób działał - parę lat temu myłam włosy co dwa dni. I z otoczenia, na przykładzie chłopaka wiem, że im częściej myjemy włosy, tym częściej chcą się przetłuszczać. U niektórych efekt jest taki, że umyją włosy rano i wieczorem już można spokojnie smażyć na nich frytki.

Jakie są plusy mycia włosów co kilka dni?
*przede wszystkim koniec z męczeniem się. U mnie wygląda to tak, że około godz. 21 jestem w domu, nakładam na 10 minut odżywkę (pierwsze O), bądź maskę na 30 minut. Dochodzi 21.30. Myję siebie i włosy, nakładam w trakcie odżywkę (drugie O) i spłukuję. Dochodzi 21.50. Odżywka b/s. Rozczesanie. Kropelka serum na końcówki. Dochodzi 22. A potem czekanie, czekanie, czekanie.. aż podeschną. 22.30 podsuszenie chwilkę suszarką z chłodnym nawiewem (ale nie zawsze suszę) i wiązanie w koczka. I koło 23 kładę się spać. I tak dzień w dzień. To chyba trochę męczące?
*mniejsze zużycie odżywek, szamponów = większa oszczędność. Jeszcze pół biedy, jak ktoś używa odżywki tyle, co kot napłakał, bo mu tyle potrzeba. U mnie jest to cały dołek w zgiętej dłoni. Tak więc jedna odżywka starcza na ok 12 zużyć.
*czasem takie dwudniowe włosy lepiej się układają. U siebie zauważyłam taką zależność. Nie wiem, jak to jest u Was.

Jak przetrwać, jeśli jesteśmy nieprzyzwyczajone?
*suchy szampon - chyba najprostszy sposób, żeby dodać sobie świeżości na kilka godzin. Mamy ich coraz więcej - Batiste, z Isany, Syoss'a. Do wyboru, do koloru.
*upięcia również pomogą ten czas jakoś przeżyć. Delikatnie spięty koczek, lekkie upięcia dodadzą włosom świeżości i lekkiego, kontrolowanego ładu.
*puder - tak, puder. Ten sposób był mi kiedyś bardzo pomocny. Przedziałek i włosy przy skroniach oprószałam delikatnie pudrem, który wchłaniał nadmiar wydzielanego łoju.


(moje nudy;D)

A Wy co ile myjecie włosy? Przeszkadza Wam, jeśli myjecie je codziennie? Jakie jeszcze sposoby kamuflażu przetłuszczania znacie?

23 komentarze:

  1. Ja właśnie od jakiegoś czasu staram się to wcielić w życie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja konkretnie od dzisiaj ;D Kiedyś to się myło co 2 dni, a teraz..? :(

      Usuń
  2. Messy Bun zawsze ratuje moje włosy dnia 2-giego :)
    Najlepiej maskuje nieświeżość bez użycia Batiste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę spinać włosów w koczki, ale jakoś drugiego dnia włosy u mnie wyglądają w miarę świeżo, więc nie mam co się martwić :D Tylko wyłączyć strach, że ma się na głowie małą patelnię z dwudniowym olejem..;D

      Usuń
  3. Zdania na temat,czy należy myć włosy codziennie są podzielone. Ja myję co dwa dni, a w wakacje codziennie i mi to wystarcza. Czasem wytrzymają trzeci dzień. Jeśli codzienne mycie jest dla kogoś męczące to warto przestawić się na co drugi dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czuję, że na dłuższą metę, to ciężko myć codziennie, a chciałabym powrócić do starych nawyków, więc trzymaj kciuki :p

      Usuń
  4. dzisiaj stwierdziłam "hmm, może by oduczyć włosy codziennego mycia" i proszę - post u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym miała myć włosy codziennie, to bym oszalała :/ nienawidzę tego robić, myję co 3 dni zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myję włosy codziennie i jakoś cieżko mi wyobrazić zeby było inaczej. Moje włosy często się puszą, i gdy są już lekko tłuste straszie głupio to wygląda.. u nasady przyklepane a od ucha w dół siano ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie u mnie jest to samo, a dodatek czuję, że są okropnie nieprzyjemne w dotyku, szukam jakiegoś dobrego sposobu..

      Usuń
  7. Ja myję włosy co 2-3 dni, zależy czy gdzieś wychodzę. Rzadko zdarza mi się myć głowę codziennie.
    Ja obwinęłam sobie tablicę korkową lampkami i wygląda całkiem ciekawie ":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tablicę korkową też przyozdobiłam ;D plastikowymi dzwoneczkami, ale lepiej efektu nie pokazywać..

      Usuń
    2. Na pewno nie jest tak źle! :)

      Usuń
  8. Puder dla dzieciaczków świetnie się sprawdza :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym nie wytrzymała nie myjąc włosów codziennie.. moje 'kręcone' włosy na drugi dzień wyglądają koszmarnie, wgl się nie układają, są przyklepane i nie daje sobie z nimi rady ;< dlatego muszę je myc codziennie i to jeszcze rano żeby miały jako taki skręt i dobrze wyglądały, jakbym umyła je wieczorem i poszła spać z nawet wysuszonymi wyglądałabym jakbym spała w czapce, kompletny przyklep ;C ale za Ciebie trzymam kciuki i powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko się oduczyć... dzięki za kciuki :)

      Usuń
  10. a widzisz! ja myłam włosy codziennie od dłuższego czasu, a jak się zaczęły ferie świąteczne, to postanowiłam wrócić do noszenia kucyka bez grzywki i teraz nie muszę myć codziennie włosów :)

    +obserwujemy?
    http://atoniics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurczę, czy jestem tu jedyną osobą, która myje włosy raz w tygodniu? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozazdrościć! Aaaale bym tak chciała :(

      Usuń
  12. kiedyś myłam codziennie, teraz co drugi. Używam suchego szamponu. Też lepiej mi się układają włosy tego drugiego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myję codziennie i czasem podobnie jak ty mam tego po dziurki w nosie... ale nic na to nie poradzę, wlosy się przetluszczaja i chcąc nie chcąc trzeba je myć codziennie...

    OdpowiedzUsuń