niedziela, 4 stycznia 2015

Przegląd włosowego roku 2014 i o tym, dlaczego warto zmieniać nawyki włosowe.

Witajcie Kochane!
Osobiście uwielbiam przeglądać jak Wasze włosy się zmieniały przez jakiś okres, uwielbiam włosowe historie, aktualizacje, czy niedziele dla włosów opatrzone zdjęciami. Od pół roku nie jestem zbytnio aktywna jeśli chodzi o dodawanie zdjęć swoich włosów, głównie dlatego, że nie miał mi kto ich robić, a w moich poprzednich mieszkaniach miałam zbyt złe światło. Dzisiaj chciałam Wam pokazać, jak moje włosy zmieniały się od początku mojego włosomaniactwa, w większości był to rok 2014, dlatego ten post jest takim szybkim przeglądem. Miłego oglądania (można kliknąć, by powiększyć) :)





Druga część posta dotyczy zmiany nawyków. O co mi właściwie chodzi? Okres od września 2013 do marca 2014 roku był okresem, gdy suszyłam włosy suszarką - podsuszałam je po naturalnym schnięciu lub suszyłam po myciu i zostawiałam dalej do naturalnego schnięcia gdy były już prawie suche, po czym związywałam je w koczka ślimaczka. Byłam zachwycona efektem i uwielbiałam właśnie w ten sposób oszczędzać sobie czas rano, bo włosy same się układały. Od kwietnia do grudnia 2014 włosy pozostawiałam same sobie i po prostu gdy w ok 80% były suche, zaplatałam warkocz. Efekt nie był dla mnie zadowalający, ale myślałam wtedy, że tak długie włosy po koczku będą wyglądać po prostu gorzej. Ostatnio jednak wróciłam do poprzedniego nawyku i po myciu wysuszyłam włosy, związałam ślimaczka i pochodziłam w nim kilka godzin - efekt jak na zdjęciu ze stycznia - dla mnie coś kompletnie nowego i świeżego. Drugiego dnia włosy wyglądają równie dobrze, wystarczy nałożyć odrobinę olejku. Wniosek z tego taki, że jeśli Wasze włosy wydają się Wam być bardzo znudzone tymi samymi rytuałami - zmieńcie coś. Nie mówię o odżywkach, mówię o np. zmianie pory mycia, wysuszeniu ich suszarką, gdyż nie jest to aż takie zło, zmianie wiązania. Jak to mówią - szukajcie a znajdziecie. I niestety niezbyt pozytywnym akcentem kończę - spójrzcie na tą wspaniałą bloggerową jakość, wprost uwielbiam, gdy blogger rozjaśnia mi zdjęcia!...:))


22 komentarze:

  1. Coraz piękniejsze te twoje włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Styczniowe zdjęcie strasznie mi się podoba, jako prostowłosa zazdroszczę loczków i fal!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę muszę popracować nad koczkiem, żeby się aż tak nie gniotły przy głowie..:(

      Usuń
  3. To prawda, warto kombinować :)
    Twoje włosy przeszły niezłą przemianę! Teraz wyglądają na zdrowe, ciężkie i gęste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je porządniej nawilżać, ale coraz lepiej radzę sobie z przesuszem i puszeniem, uff!

      Usuń
  4. jak dla mnie najładniejsze we wrzesniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne masz loczki, pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne ;) widac jaka długa droge przeszly ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uwielbiam takie podsumowania! Na zdjęciach najlepiej widać!:D Piękne masz już włosy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała metamorfoza, ubóstwiam Twoje włoski! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne są! Odkąd przestały mi się kręcić włosy, jeszcze bardziej ich zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczniutkie masz włoski! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne masz te włosy! Oddaj trochę :D

    OdpowiedzUsuń