sobota, 27 września 2014

Ponad rok włosomaniactwa: Hity i kity.

Witajcie Kochane!
Obiecałam, że będę, a więc jestem. Mam nadzieję, że tym razem częściej. Ostatnio podsumowałam rok swojego włosomaniactwa TUTAJ. Dzisiaj wpadłam na folder zatytułowany "kosmetyki" a w nim znalazłam dokumentację większości produktów, które stosowałam od początku swojej przygody z włosami. Chcąc zrobić wreszcie z tym porządek dzisiejszy post to będzie..





4 HITY i 4 KITY
kosmetycznych na moich włosach



1. Olejek BABYDREAM FUR MAMA. Cudo. Bez dwóch zdań.
2. Facelle SENSITIVE i 50 PLUS. Absolutne faworyty w myciu głowy.
3. Garnier Fructis OLEO REPAIR. Idealne wygładzenie, nic jej nie pokona.
4. Beauty Formulas MASKA MIODOWA. Uratowała w miesiąc moje włosy.





1. Babydream SZAMPON. Po nim pozostało tylko modlić się, aby mieć w szafce odżywkę b/s.
2. Pasmedic NAFTA KOSMETYCZNA. Puch, puch, puch. W każdej postaci.
3. Natural Classic HENNA maska. Puch, puch, puch, puch, puch, puch. Nic poza tym.
4. Facelle FRESH. Tym się kompletnie nie da myć głowy. Chyba, że jest z gumy.


Wielu kosmetyków jeszcze nie spróbowałam, ale niestety... Jestem cholernie nudną włosomaniaczką i jakoś nigdy nie byłam w niczyjej TOP 10 najlepszych blogów, które rzucają nowinkami, jak świeżymi bułeczkami. Ale nie w tym rzecz. Moje motto: tanio i z głową. Najdroższym produktem, który tutaj przedstawiłam kosztował bodajże 14zł. Lubię czasem poeksperymentować, ale z naturalnymi kosmetykami ;D


Tak oto przedstawiają się moje ukochane i znienawidzone produkty :) Jestem ciekawa, jak u Was to wygląda? Jesteście w stanie podsumować produkty z całego włosomaniactwa w taką listę?


35 komentarzy:

  1. Muszę sobie chyba teraz kupić tą odżywkę garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Garnier Fructis miałam, naprawde świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze że przypomniałaś mi o tej masce miodowej bo kiedyś miałam na nią ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisałaś 5 hitów i 5 kitów, ja widzę tylko 4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, przepraszam, już poprawiłam :)

      Usuń
  5. Nafty, szamponu BD i waxa też nie znoszę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odkąd użyłam, nie rozczesuję włosów bez Garnier, Oleo Repair, choćby na moment :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Testuje teraz szampon babydream i sie kiepsko sprawda.. Cenie go jedynie za oczyszczenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie tak samo facelle jest super, Oleo Repair kupiłam niedawno i narazie jestem zachwycona i to moj nr. 1. :) Babydream nienawidzę! :D buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. no i super! ja też nie lubię wydawwać kosmicznych kwot na pielęgnację włosów, chociaż teraz potrafię wydać więcej niż przed włosomaniactwem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, wiadomo, bo ilość produktów się zwiększa, ale za to opłaca się, prawda? :P

      Usuń
  10. U mnie Facelle do mycia głowy się nie sprawdza. Szampony Babydream też nie lubię :D Za to ostatnio wróciłam do nafty i chyba się polubimy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Olejek z Rossmana bardzo lubię. Maski miodowej jestem bardzo ciekawa. Gdzie można ją kupić? Szampon babydream jest dla mnie ok. Czemu się u Ciebie nie sprawdził? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szarpałam się za włosy, kiedy nim myłam. To był koszmar. A maskę zakupiłam rok temu w Chrzanowie w Piotrze i Pawle, niestety nie widziałam jej potem tam, a chciałam zakupić drugie opakowanie. Internety zapewne będą pełne prduktów z firmy Beauty Formulas, więc może na którejś ze stron z kosmetykami.

      Usuń
  12. Mam ochotę na tego żółtego Garniera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie miałaś? To koniecznie wypróbuj, polecam! :)

      Usuń
  13. ja zaczęłam moje włosomaniactwo rok temu, ale odpuscilam z powodu natloku obowiazkow, teraz wracam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie szampon BD się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odżywkę Fructisa mam w planach zakupowych. Jak tylko wykończę Garnier AiK to na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie taki post czeka w kolejce na opublikowanie! ;) Na chwilę obecną chyba najgorzej wspominam maskę Kallos Latte, a najlepiej serum do włosów Radical ze skrzypem polnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mialam ani jednego, ani drugiego, ale jestem i tak ciekawa postu :)

      Usuń
  17. Oo ja też lubię Oleo Repair! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A u mnie facelle fresh się sprawdziło :-) fajna jest też ta nowa wersja, z aloesem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem jej w stanie sprawdzić :( Dopiero za pół roku...:(

      Usuń
    2. Też polecam nową aloesową wersję :)!

      Usuń
  19. Nie miałam tego olejku z serii dla mam, muszę koniecznie wypróbować.
    Babydream szampon spowodował u mnie wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie niewątpliwie hitem jest maska naturvital- o której wspominam na prawdę bardzo często i szampon PO z oliwą z oliwek co do kitów to szampon BD również u mnie się nie sprawdził.I tak samo jak Ty eksperymentuje raczej w tej niższej półce cenowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam aloesową NaturVital! Ale wiem też, że jest mnóstwo dziewczyn, u których się nie sprawdziła.
      Poza tym polecam maskę Czarną Marokańską z PO (jest dość droga, ale warto spróbować) :)

      Usuń
  21. Szampon BabyDream i u mnie robi masakrę, chociaż kiedyś się sprawdzał. Teraz zużywam go do mycia pędzli :D

    OdpowiedzUsuń