poniedziałek, 29 września 2014

Aktualizacja włosowa #13

Witajcie Kochane!
Przybywam do Was w to poniedziałkowe popołudnie z kolejną już, 13stą aktualizacją włosową. Niestety, mój entuzjazm z każdym zdaniem spada coraz bardziej, bo uświadamiam sobie, że muszę dodać okropne zdjęcie, okropnych włosów z okropną aktualizacją. I po całym entuzjazmie. 

Czemu tak panikuję? Może to wina wody, może nie dostarczam im tego, czego chcą, ale staram się jak mogę. Od kilku dobrych MIESIĘCY nie dostały ode mnie żadnych protein. Stworzyłam z nich także PUCH HUMEKTANTOWY. Na szczęście powoli wszystko wraca do normy. Co zrobiłam źle? Zakupiłam wspaniały szampon na bazie aloesu, jednak tak zakochałam się w jego braku mocnych detergentów, że przesadziłam i myłam nim głowę codziennie. Po tygodniu zauważyłam, że na głowie zaczyna robić się dziwne suche sianko i latające wióry, ale w ogóle nie zorientowałam się, że to wina mojego nowego przyjaciela. Ostatecznie wrócę do tego szamponu kilka razy w tygodniu. Brak protein przez dobre 3 miesiące muszę naprawiać stopniowo. Zakupiłam odżywkę Garniera kilkoma proteinami w składzie: Garnier Fructis, Sleek&Shine, a także uzupełniłam się w dodatkowe opakowanie Garnier Fructis, Oleo Reair, którą kocham ponad życie! 

Co kocham w zakupach za granicą? To, że w sklepie "Wszystko po 1 funta" można kupić... wszystko za funta :) A co za tym idzie, Oleo Repair i Sleek&Shine kosztowały mnie 2 funty, do tego kupiłam maskę Dove z aktywatorem ciepła i myślę, że niebawem ją zrecenzuję.

sobota, 27 września 2014

Ponad rok włosomaniactwa: Hity i kity.

Witajcie Kochane!
Obiecałam, że będę, a więc jestem. Mam nadzieję, że tym razem częściej. Ostatnio podsumowałam rok swojego włosomaniactwa TUTAJ. Dzisiaj wpadłam na folder zatytułowany "kosmetyki" a w nim znalazłam dokumentację większości produktów, które stosowałam od początku swojej przygody z włosami. Chcąc zrobić wreszcie z tym porządek dzisiejszy post to będzie..





4 HITY i 4 KITY
kosmetycznych na moich włosach



1. Olejek BABYDREAM FUR MAMA. Cudo. Bez dwóch zdań.
2. Facelle SENSITIVE i 50 PLUS. Absolutne faworyty w myciu głowy.
3. Garnier Fructis OLEO REPAIR. Idealne wygładzenie, nic jej nie pokona.
4. Beauty Formulas MASKA MIODOWA. Uratowała w miesiąc moje włosy.

niedziela, 21 września 2014

Zapuszczam z Eter i ... 164 innymi włosomaniaczkami!

Witajcie!
O akcji Eter chyba wie każda włoso- i urodomaniaczka w blogosferze :) Do mnie ona też dotarła i postanowiłam z Wami podzielić się swoim "mini" planem. Jakoś szaleńczo nie dążę za długością, ale moje włosy układają się dobrze tylko, kiedy są albo maksymalnie obcięte (mniej więcej długość do łopatek z tego posta), albo ekstremalnie jak na mnie długie (z początków włosomaniactwa). Moim celem od zawsze była długość do dołeczków Wenus. Tak, bym spokojnie mogła pozwolić włosom kręcić się, tak jak potrafią, gdy o nie zadbam, a przy tym nie traciły na długości znacznie.


sobota, 20 września 2014

Haul zakupowy: House of Fraser, Superdrug, Poundland.

Witajcie kochane! 
Z powodu braku laptopa na przełomie sierpnia i września, na blogu ucichło. Wróciłam jednak z dawką kilku postów, recenzji i reszty niespodzianek. Uwielbiam przeglądać haule zakupowe na YouTube, więc postanowiłam i ja pokazać Wam swój ostatni duży haul kosmetyczny :) A już niebawem kolejny, związany z moją przeprowadzką, gdyż zainteresowałam się urządzaniem wnętrz :)

Podczas wizyty w House of Fraser (jeśli nie wiecie, co to za sklep, zapraszam: STRONA) postanowiłam wybrać jakiś zapach dla siebie. Akurat w moim życiu nastąpił okres wielkich przeprowadzek, więc od razu wzięłam perfumy Valentino Valentina, do których dostałam piękny, pudrowo różowy kuferek na drobne kosmetyki. W prezencie otrzymałam kilka próbek :)



niedziela, 17 sierpnia 2014

Akcja Hoduje Naturalki wraca!

Witajcie Kochane!
Przez ostatnie miesiace mialam duza rozterke w zwiazku z akcja. Moje rozjasnione pasmo denerwowalo mnie do tego stopnia, ze zafarbowalam wlosy. Wtedy pomyslalam, ze akcja musi wygasnac, bo jak to tak, autorka, ktora chciala wsparcia, nie okazala tego wsparcia innym? Zachowalam sie jak swinka, przepraszam.

Akcja wraca, bo.. Bo farba sie calkowicie wyplukala, rozjasnione pasmo oczywiscie wyszlo na swiatlo dziennie, a ja bede probowac dalej dzielnie je zapuscic i uhodowac sobie farme nowych, zdrowych, naturalnych wlosow.

Tak wiec jesli nie jestescie na mnie zle, a dalej hodujecie swoje naturalki, wysylajcie smialo zdjecia i wiadomosci, bo wiem, ze duzo moglo sie zmienic w ten czas. Jestem ciekawa, czy przyspieszacie porost i czym? Piszcie, motywujmy sie nawzajem!

Mysle, ze koncem tego miesiaca pojawi sie post, jesli tylko otrzymam minimum 5 Waszych odpowiedzi z aktualizacjami odrosciku. Nie musi to byc w formie posta, mozecie po prostu pisac na ten adres: aleksandra.frankfurter@op.pl. 

A tutaj moja wlasna, prywatna aktualizacja naturalek!:

Marzec 2014:
Glowa przechylona,, odrost nie siega nawet brwi.

 Sierpien 2014:
Glowa delikatnie pochylona , odrost na wysokosci dolnej powieki.

Czekam na Wasze relacje :)

sobota, 16 sierpnia 2014

SPOSOB NA: naostrzenie nozyczek igla.


Witajcie kochane!
Mialo byc o mojej specjalnej paletce do cieni, mial byc post z serii "Miesiac z... ", jednak poczekaja. Zauwazylam, ze zainteresowala Was pewna kwestia, a mianowicie, jak naostrzyc nozyczki igla. Sposob ten okrylam dzieki jednej z blogerek, ktore obserwuje. Jesli to czytasz, przepraszam, ale nie pamietam u kogo ten post ujrzalam. A swoja droga, widzialam juz 2 wpisy o tym, dlatego tez bylo ciezko szukac.

Co nam bedzie potrzebne:
- nozyczki, ktorymi obcinamy wlosy
- igla krawiecka

Wskazowki:
- nozyczki, ktorymi obcinacie wlosy, powinny byc przeznaczone tylko i wylacznie do tego wlasnie celu!
- pamietaj, ze wybor nozyczek znacznie odbije sie na stanie Twoich wlosow.
- nie naostrzone lub zle dobrane nozyczki moga powodowac wzmozone rozdwajanie koncowek (o czym sama sie przekonalam) i pojawianie sie bialych kropek "instruzow"
- wybierzcie igle najgrubsza, jaka tylko znajdziecie

Jak naostrzyc nozyczki igla:

  1. Przygotuj nozyczki w dloni, jakgdybys chciala nimi cos obciac.
  2. W drugiej rece trzymaj igle, staraj sie ja przeciac.
  3. Powtarzaj, az uznasz, ze sa juz wystarczajaco ostre.
  4. Nozyczki beda naostrzone, gdy bedziesz mogla plynnym ruchem "przecinac" igle.
Wydaje sie proste, jednak nie jest, gdy nozyczki sa faktycznie bardzo slabo naostrzone lub uchwyt nie jest zbyt dobry (tak jak moj... niestety, sa to nozyczki awaryjne, swoich nie wzielam z domu do WB).
Na poczatku poczujecie opor przy samym zewnetrznym koncu, jednak jesli bedziecie probowac powatrzac od poczatku wszystko, z kazdym kolejnym razem pojdzie latwiej. Bez obaw, igle nic nie bedzie ;)



Mam nadzieje, ze post sie przydal! Powodzenia w ostrzeniu! :)



wtorek, 12 sierpnia 2014

Włosowy DETOX.

Witajcie kochane! Dziękuje Wam z całego serca za wczorajsza aktywność! Statystyki oszalały, tak bardzo mnie to cieszy, bo myślałam, ze kariera powoli dobiega konca. Wkrótce post o patrzeniu nozyczek ;)

Jako ze juz 12 miesiac pielegnacji wlosow, postanowilam wreszcie sprawdzic jakie moje wlosy sa bez "wspomagaczy". Mam refleks, ze po roku dopiero..



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

PODSUMOWANIE: Rok pielegnacji moich wlosow.

W tym miesiacu, dokladnie 12.08.2013r. zaczelam swoja przygode z wlosomaniactwem. Rozpoczelam poszerzanie swojej wiedzy na tematy wlosomaniacze i poszerzylam zasob swojego kuferka na kosmetyki z drogeryjnej odzywki i szamponu, w gaszcz potrzebnych (lub nie, jak to na poczatku) produktow. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze wiekszosc Was nie przeczytalaby dlugiej i szerokiej na 10 klikniec w dol strzaleczka opowiesci, jak to z miesiaca na miesiac zmagalam sie ze swoimi wlosami, dlatego jak przewaznie u mnie bedzie krotko i na temat.


Wlosy w sierpniu 2013r
Mylam je drogeryjnym szamponem, stosowalam drogeryjna odzywke, niczym ich nie zabezpieczalam, prawdopodobnie raz do roku stosowalam maske, a kto by pomyslal w ogole o odzywce b/s. O olejowaniu, laminowaniu czy kremowaniu pojecia nie mialam. Wlosy byly okropnie poszaprane, splatane, w calkowitym nieladzie. Prawie w ogole sie nie blyszczaly, farbowalam je co miesiac najciemniejsza farba jaka tylko mialam, ktora tylko po paru myciach tracila swoj kolor. Wlosy byly szorstkie, nie dalo sie po nich pogladzic reka, bo zaraz palce wplatywaly sie w nie. Koncowki mimo podcinania ciagle sie rozdwajaly i caly czas mialy "biale kuleczki" na koncach. To, co zobaczycie na zdjeciu, wcale nie jest efektem zlej jakosci zdjecia. Moje wlosy nie mialy absolutnie zadnego blasku. Nie rozczesywalam ich nigdy w ciagu dnia, jednak robilam to, kiedy byly suche przed prysznicem.