sobota, 14 września 2013

Pomysłowe paznokcie.

Jednym z moich ulubionych zajęć jest manicure paznokci. Co jak co, ale dusza artysty ukazuje się w większości dziedzin. Tak też zauważywszy dryg to tego typu zajęcia, postanowiłam "poszperać" i sprawdzić przeróżne triki. Niestety - jak na pierwsze razy wychodziło to dość średnio, mało tego, nie planowałam zdjęć tych nigdzie udostępniać, dlatego też "próby" robione były szybko, niedokładnie i w przypływie jakiegoś wewnętrznego tchnienia.

Propozycja pierwsza: Efekt 'skórki'.



Jak to zrobiłam?
Nałożyłam pierwszą warstwę (piszą, że może być obojętnie jaka, lecz wolałam nie ryzykować), następnie posypałam niewyschnięte do końca paznokcie solą. Poczekałam, aż osuszą się całkowicie i wsadziłam dłonie pod strumień wody z kranu. Następnie przemalowałam to wszystko lakierem bezbarwnym.

Jak to oceniam?
Efekt nie powala, cały czas sól wykrusza się. Na jednorazowe wyjście? W porządku. Ażeby móc w tym pochodzić parę dni - moim zdaniem nie nadaje się.


Propozycja druga: Efekt ombre.



Jak to zrobiłam?
Pierwszą warstwę całą płytkę tym kolorem, którego użyłam na zdjęciu u dołu paznokcia. Następnie na kartkę papieru nałożyłam drugi lakier, ciemniejszy. Wycięłam z kawałka gąbki do mycia naczyń kwadracik. Ów kwadracik maczałam koniuszkiem w ciemnym lakierze i delikatnie "dziubałam" nim po górze paznokcia, stopniowo zmniejszając nacisk. Wszystko potem przykryłam bezbarwnym.

Jak to oceniam?
Widoczne na zdjęciu kolory nie podobają mi się w połączeniu, a i to całe połączenie wyszło okropnie nienaturalnie. Mało tego - przy kciuku jakieś pozostałości z wacika - cóż za brak dokładności... Nawet nie zmywałam resztek wyjechanego lakieru, ale to tylko dla przykładu. Ogólnie rzecz biorąc praca trochę czasochłonna, z bliska wygląda to średnio, z daleka o niebo lepiej. Nadaje się do codziennego "noszenia".


Propozycja trzecia: Krzyż.



Jak to zrobiłam?
Do pomalowania czwartego palca użyłam specjalnego pędzelka do malowania wzorów, zakończonego z jednej strony kuleczką, z drugiej włosiem. Na koniec potraktowałam bezbarwnym.

Jak to oceniam?
Według mnie bardzo uniwersalny wzór. Niestety trochę koślawy ten krzyż, ale podkreślam po raz n-ty - to tylko próba. Przygotowanie jest dość łatwe, zwłaszcza dla osób ze zdolnościami manualnymi.


Propozycja czwarta: Mustache.



Jak to zrobiłam?
Również tutaj użyłam specjalnego pędzelka. Kulką zrobiłam dwie, połączone ze sobą kropki. Następnie częścią z włosiem próbowałam dorysować resztę. Wzór wąsów oczywiście wcześniej narysowałam na kartce.

Jak to oceniam?
To chyba najlepsza propozycja, zwłaszcza, że uwielbiam kolor biały. Wąs O DZIWO udał się. Niestety - narysowanie zarostu idealnego trochę mi zajęło.


------------------ DODATEK -------------------

Rozmiar 38 vs. rozmiar 36, czyli jak to dobrze czuć się w nowej odsłonie!





Pozdrawiam,
Pino.

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Niestety.... Przez grę w kręgle złamał mi się jeden z nich bardzo, bardzo głęboko, toteż musiałam je wszystkie ściąć do kwadratu na bardzo krótko:(!

      Usuń
  2. a mi się te drugie podobają ;) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuu no,no :D wszystkie propozycje są świetne ! :) czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza propozycja najlepsza! Przy następnym malowaniu paznokci muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń