poniedziałek, 10 lutego 2014

Ulubieńcy stycznia/lutego ♥


Pierwsza rzecz, o której muszę wspomnieć, to włosomaniacza akcja HODUJĘ NATURALKI. W związku z tym osoby, które zgłosiły się do akcji mogą powoli do końca tego miesiąca napisać u siebie post odnośnie akcji, tj. opis ze zdjęciem swojego odrostu. Oczywiście szanuję także Wasze zdanie i jeśli nie chcecie dodawać takiego posta, możecie wysyłać swoje zgłoszenie na mojego maila - z pytaniem o maila proszę się zwrócić pod postem - nie mam ochoty go wszystkim udostępniać, zrozumcie :P

Nie czuję się dobra w pisaniu postów typu "denko", "ulubieńcy miesiąca", a także "wishlisty", ale robię to ze względu na osoby, które prawdopodobnie interesuje moja opinia lub spotkały się z pewnym produktem i nie wiedzą, czy im się spodoba, albo ktoś jest moją włosową siostrą i czasem zerknie, co takiego u mnie się sprawdzi lub nie.

Tak prezentują się moje ulubione kosmetyki zeszłego i obecnego miesiąca. Widzicie, że nie jest tego dużo, ale to dlatego, że znalazłam (póki co) najlepszy zestaw :)




1. Alterra, szampon granat&aloes
Mój ulubiony do codziennego mycia włosów :) W porównaniu do żeli do higieny intymnej, bardzo ładnie się pieni i dwie porcyjki wielkości fasoli starczają na całą moją głowę. Dla mnie plusem jest oczywiście to, że konsystencja jest bardzo gęsta, przez co łatwiej mi szampon najpierw rozsmarować w dłoniach i nie rozlewa się. Co jak co, ale dość szybko się kończy. Mimo to nie podrażnia, nie swędzi po nim głowa, w dodatku aloes nawilża. Szkoda tylko, że bez promocji kosztuje ok 9zł. Jak tylko trafię na promocję, to od razu wezmę dwa. Zdecydowanie KUPIĘ PONOWNIE.


2. Garnier Fructis, Oleo repair.
Bardzo przyjemna odżywka d/s. Szczerze mówiąc, myślałam, że AiK jest mistrzem, jednak oleo repair to mój strzał w dychę. Przy okazji konkuruje cenowo z avokado/masło karite. Skład jest o wiele bogatszy. Włosy są dla mnie idealnie gładkie, nie wiem, czy kiedykolwiek były gładsze. Laminowanie to przy niej pestka. Są dociążone, nie wyglądają jak pióra. Zdecydowanie KUPIĘ PONOWNIE.


3. Garnier Fructis, oleo/nutri repair.
Obiecujący produkt. Zwłaszcza, że skład jest niemalże identyczny, jak odżywka, ale niech im będzie, że maska jest jakaś bogatsza :D I właśnie dlatego, że z odżywką się pokrywa, MOŻE KUPIĘ PONOWNIE. Wygładza włosy, dociąża. Jestem zachwycona :)



4. Lovely, Pump up mascara
A to tak już z innej beczki :) Kupiłam ją nie patrząc na recenzje, po czym okazuje się, że wielu z Was przypadła do gustu. Dla mnie jest dobrym produktem, bo nie skleja rzęs, ładnie je rozczesuje i o dziwo podkręca, czego nigdy nie zauważałam. Szczoteczka jest bardzo fajna - lubię, jak są wąskie i twardsze, bo mam wrażenie, jakby faktycznie dzięki temu rzęsy były przeczesane. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE, póki co szukam dalej..:D

I trzecia sprawa.. Nie wiem, po czym tak szybko wyrosły moje baby hair, ale myślę, że to sprawka tabletek drożdżowych. Już zaczynają się zachowywać, jak u siebie i panoszyć okropnie - przy koczku ślimaczku nie wyglądają już tak efektownie, bo wywijają się na swój sposób :D Ale czy nie są urocze? I jakie już duże te moje dzieciątka :)






31 komentarzy:

  1. ładne masz włosy :) chybna zakupię ten szampon z Alterry skoro tak chwalisz ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z Alterray używam obecnie odżywki do włosów z serii granat&aloes i również jestem zadowolona z działania:). Nie mam generalnie problemów z włosami, ale zazwyczaj inne odżywki sprawiają, że moje włosy przetłuszczają się zdecydowanie szybciej. Tu jest odwrotnie i z tego się cieszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dużo osób się skarży, że odżywki okropnie przetłuszczają, u mnie tak nie jest.. chyba powinnam się cieszyć ;D

      Usuń
  3. Też bardzo lubię tą odżywkę Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego dzisiaj trafiła znów do koszyka ;D

      Usuń
  4. ja ostatnio nie lubię alterry, ale moje włosy są ostatnimi czasy kapryśne, może im się zmieni. Mam podobne baby hair :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to przez zmianę pogody :D

      Usuń
  5. Miałam odżywkę Oleo. Byłam bardzo z niej zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba skuszę się na alterrę. Słyszałam o niej wiele dobrego, więc może i na moich włosach się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często stawiam na tą firmę :)

      Usuń
  7. Uwielbiam fructisa :) Mam nadzieję, że za 3 miesiące też się pochwalę taką nową młodziutką grzywą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako, że jesteś uczestniczką akcji, my również na nią czekamy :D

      Usuń
    2. Jestem pewna że Was nie zawiodę i moja 'hodowla' będzie warta tego czekania ;D

      Usuń
  8. Kusisz tym garnierem :-) ma silikony? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używałam odżywki z Alterry, ale szampony z tej firmy również mnie kuszą. Na pewno kiedyś wypróbuję któryś z nich. A Twoje babyhair są prześliczne! I jak ich dużo! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, sporo ci tych baby urosło! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze, nie miałam jeszcze nic z Biodermy, jakoś mnie nie ciągnie :)
    Ja uwielbiam Granat i Aloes ale w masce do włosów Alterry :) Szampon się u mnie nie sprawdził. Jakie już długie te maluszki :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę znalezienia takeigo zestawu! Ja niestety wciąż szukam.
    Swoją drogą chyba wreszcie skusze się na kupno tego tuszu, bo na gwałt potrzebuję czeogś taniego i dobrego.. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Aj, uwielbiam wszelkie produkty z Fructisa ♥ Jeszcze nigdy mnie żaden nie zawiódł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eh...a ja dopiero - po tygodniu bicia się z myślami- zdecydowałam się na hodowanie naturalek. Niestety spóźniłam się z dołączeniem do Was :( Dlatego dzielnie będę obserwować Wasze postępy.

    Żadnego z wyżej wymienionych kosmetyków nie miałam, ale z chęcią wypróbuję tusz. Choć zawsze omijałam tusze tej firmy. Pozdrawiam i powodzenia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tych odzywek z Garniera jeszcze nie miałam, ale napewno przetestuję :)
    Widzę, że bejbiki rosną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosną, rosną i dobrze się mają ;D Już właściwie nie takie bejbiki, to już prawie grzywka :D

      Usuń
  16. Nie miał żadnego z tych kosmetyków, ale słyszałam wiele dobrego o tym żółtym tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mówisz, że włosy rosną Ci po tabletkach drożdżowych. Szukam właśnie czegoś zarówno do łykani i wcirania we włosy, bo mam ich coraz mniej :( polecisz coś... i pewnie problemem jest to ze są farbowane na blond...

    OdpowiedzUsuń