środa, 7 stycznia 2015

Styczniowy plan na porost włosów [ZDJĘCIA]

Witajcie kochane!

Dzisiejszy post jest raczej z serii "włosowego pamiętniczka" - co u włosów słychać i co planuję na najbliższy miesiąc. Wiem, że pierwszy tydzień stycznia już minął, jednak zmiany rozpoczęłam od samego początku miesiąca. Postanowiłam, że przynajmniej początek roku 2015 będzie czasem próby wzmożonego porostu włosów. Mam już plan na kolejne miesiące, ale znając siebie zmienię plany, więc napiszę aktualne postępowanie.




  • Alterra, szampon kofeinowy (co drugie mycie na zmianę z Facelle)
  • Green Pharmacy, olejek łopianowy z czerwoną papryczką (do olejowania skóry głowy)
  • Masażer (masowanie głowy po nałożeniu olejku)

Szampony Alterry kocham, więc postaram się połączyć przyjemne z pożytecznym stosując do mycia pobudzający szampon z kofeiną. Na temat olejku GP zdania są podzielone, ale po pierwszym tygodniu nie zauważyłam wzmożonego wypadania, co zwiastuje, że znajdę się w tej zadowolonej części blogerek. Masażer nie jest niby niczym specjalnym, ale często o tym zapominałam, gdy jeszcze miałam do niego dostęp, teraz postaram się masować głowę regularnie. Sprzęt ten świetnie spisuje się do dodawania objętości drugiego dnia po myciu.

Kilka fotografii, aby zobrazować mniej więcej od czego zaczynam rok 2015 :)

po suszarce






na mokro



po koczku

po suszarce
po koczku
po koczku























A jak Wasze plany na styczeń? Trzymacie się postanowień?

35 komentarzy:

  1. Olejek GP też planuję w tym roku wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę czekała na post z recenzją :)

      Usuń
  2. Też zapuszczam :) Masz śliczne loczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli chodzi o włosy to szczerze mówiąc nie mam dla nich żadnego planu na styczeń :) Twoje prezentują się bardzo ładnie po koczku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po koczku wyglądają świetnie! Miałam ten olejek ale nie sprawdził się u mnie, może dlatego że wtedy jeszcze słuchałam producentów i trzymałam przepisowe 20 minut czy ile tam jest podane na opakowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Ja trzymam 30, może nie urwie mi głowy :D

      Usuń
  5. mi najbardziej podpasowała oliwa z oliwek i nadal bedzie w moim planie na nowy rok i oczywiscie peeling skalpu z kawą :) a i bede konczyć moja kurację z cp.
    Piekne masz te loki po koku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, peelingowanie! Dobrze, że mi przypomniałaś, ja jednak użyję cukru :D

      Usuń
  6. jeszcze jedno pytanie jak długo zapuszczałas włosy na taką długość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to 13 miesięcy, w tym poście pokazałam właśnie jak po ścięciu w listopadzie ok 10cm zapuszczałam i zapuszczałam :D http://pinoszek.blogspot.com/2015/01/przeglad-wosowego-roku-2014-i-o-tym.html

      Usuń
  7. Nie susz suszarką, są genialne po koczku ; o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki diabeł straszny, a efekt warty ;D

      Usuń
  8. Również uwielbiam szampony alterry! Ale ja niestety znalazłam się tej części, która nienawidzi tego olejku z gp :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również skrobię plan na porost, czytasz mi w myślach :)
    Mam ten sam masażer :)
    U mnie będzie jeszcze spray szungitowy z fratti i któraś z maseczek na skórę głowy, nie mogę się jeszcze zdecydować, która :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na post, może zgapię na luty ;P Masażery tak odprężają...

      Usuń
  10. Miałam olejek z GP u mnie spisywał sie super wypadania nie było, niestety nie moge powiedzieć jaki dokładny mial wpływ na porost, ale jakiś napewno gdyż używałam go razem z piciem skrzypokrzywy i calcium, a efekt byl mega zadowalający bo ok 2 cm miesięcznie . A włosy po koczku masz cudowne napatrzeć sie nie moge *,*

    OdpowiedzUsuń
  11. ja teŻ ostro zapuszczam, bo wlasnie obcielam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy poszło tyle, co mówiłaś na blogu?

      Usuń
  12. Masz moją wymarzoną długość włosów ;))) Ja będę wcierać serum na porost włosów i łykać skrzyp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki :) Moja wymarzona długość to do dołeczków Wenus :)

      Usuń
  13. Dwa ostatnie zdjęcia, włosy prezentują się świetnie :))
    ciekawe jak ten olejek sprawdzi. Ja osobiscie boję się wypadania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Właśnie zdania są podzielone, więc jest troszeczkę ryzyka przed stosowaniem.

      Usuń
  14. Lubię szampony z Alterry, ale tego nie miałam. Koniecznie muszę się skusić! No i chyba wyciągnę mój masażer do głowy, bo jak dotąd masowałam skalp tylko rękami. Mam też ten olejek z papryką, ale nie używałam go nigdy solo, zawsze jako dodatku do maski drożdżowej.
    Ale masz dłuugie włosy, zazdro! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko, jakie cudne loki <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyglądają Twoje włosy :) Rozważałam zakup tego masażera, ale na razie wystarczają mi ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. po koczku wyglądają dużo lepiej, nabierają blasku, którego nie ma zaraz po suszarce ;) stosuję olejek GP zawsze przed myciem, może przyrostu nie wywołuje, ale u mnie koi skórę głowy ;) plan na 2015 - nowa przygoda z Jantarem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ślicznie Ci się pofalowały po koczku ! Ja nie potrafię uzyskać tak pięknego efektu. Widzę ze mamy wspólnie styczeń pod znakiem wcierania olejku GP :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie pomyslałabym że po koczku włosy mogą wygladać tak fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja w tym miesiącu piję siemię lniane i mam zamiar kupić sobie CP :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piekne fale. naprawde imponujące zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje włosy po koczku wyglądają fenomenalnie, bardzo Ci pasują takie fale ;)
    Ostatnio wykończyłam ten szampon z Alterry i bardzo go polubiłam, zresztą jak zwykle szampony tej marki ;) Od kilku tygodni używam również olejku z GP i jestem zadowolona. Zauważyłam jedynie, że nie mogę go stosować częściej niż raz w tygodniu, ponieważ mocno przetłuszczał mi włosy. W masażer muszę się w końcu sama zaopatrzyć! ;D

    Powodzenia w zapuszczaniu! ;)

    OdpowiedzUsuń